Menu

szycie na krawędzi

Blog o szyciu z kawałeczkiem życia

kot Ireny

kukuszka

Przychodzi mi do głowy określenie, że tkwię w pośpiechu. Może nawet w pośpiechu zastygłam. Mucha w bursztynie, powietrzny bąbel w szkle, odcisk psiej łapy na asfalcie. Gonitwa i niewiele z tej gonitwy. Ciągle na coś mnie nie starcza. Z drugiej strony trochę się ostatnio podziało. Powstała pracownia. Wyniosłam szycie z domu do pracowni. Skończyłam dżinsy rozpoczęte zimą. Zaczęłam różne rzeczy i nie skończyłam. Uszyłam kota.

kot

Kot na upartego może być użyty jako poduszka, może być też prany, przytulany, całowany i gryziony filcowym psem. Wyłonił się z bluzy i dwóch swetrów. Tak naprawdę cały czas tam był, tylko mu się wyleźć nie chciało. Bo co innego można z bluzowych rękawów, jak nie kota? Dziw, że wcześniej na to nie wpadłam. Widocznie trzeba było poczekać do trzecich urodzin Ireny.

 

kot dzianina poduszka recykling

Dystynkcja i elegancja, 

 

kot recykling

odpowiednie rozmiary,

 

kot recykling

ogoniastość.

 

kot recykling

Kot Ireny, a krzesełko moje, z dzieciństwa. Napis pisany pisakiem do tkanin.

 

kot recykling

Po drodze. Na płasko i bez wąsów. Wstyd. Jak dorośnie, to mnie upoluje i zje. Policzki doszywałam ręcznie, ale zawzięcie - żywię nadzieję, iż z trwałym efektem.

 

Kot przekazany, tort zjedzony, wszyscy zadowoleni. No to lecę!

 

 

 

 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • roznierozniscie123

    Śliczny kotek, podoba mi się połączenie faktur i kolorów, no i te pyzate policzki <3

  • Gość: [Kitka] *.dynamic.chello.pl

    Kocur Ci się wyłonił zacny, całkiem słusznych rozmiarów oraz w swej istocie wielofunkcyjny. Mam nadzieję, że okaże Ci łaskę i daruje ten brak wąsów, bo wielka to byłaby strata, gdybyś przepadła pożarta w jego czeluściach :-). Pozdrawiam serdecznie!

  • Gość: [Basja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Podziwiam Twoją precyzję. Nie wiem skąd jesteś, ale chętnie dokonałabym transakcji wymiennej zdjęcia w plenerze do bloga za naukę szycia:). Pozdrawiam.

  • brummblogging

    Ładnie tu! podoba mi się wygląd bloga ;) i Kot oczywiście!
    Pozdrawiam majowo!

  • kukuszka

    Kitka - i ja mam nadzieję na tę łaskę ;)

    Basja - taka wymiana jest kusząca, ale na ten moment sama się uczę szycia i moje "nauki" byłyby mocno wybrakowane. Opcja na przyszłość.

    Brumm - odważyłam się na wypróbowanie nowych możliwości bloxa w sporym odstępie czasowym od chwili, kiedy się pojawiły.

    Bardzo serdecznie Wam dziękuję w imieniu własnym i kocim :)
    Pozdrawiam ze słońcem i bzem.

  • Gość: [karmelowa] 178.212.125.*

    Jestem pod wrażeniem-cudny ten twój kocurek!!!! Ja właśnie przymierzam się do uszycie podobnego bo do tej pory męczę głównie sówki ;p
    Pozdrawiam!

  • Gość: [Granda] 178.218.236.*

    Siedząc na krzesełku jest spersonifikowaną kocią nonszalancją. U mnie było takie samo krzesełko:)

  • kukuszka

    Karmelowa - tak naprawdę między sową a kotem różnicy wielkiej nie ma, zwłaszcza z szyjącego punktu widzenia ;) dziękuję, bardzo mi miło.

    Granda - krzesełko najwidoczniej przez ostatnie lata czekało na kota, przywiozłam je od babci ze wsi jakiś czas temu, ale jakoś tak zmalało od czasów mojego dzieciństwa...

    Pozdrawiam!

  • Gość: [Martyna] *.toya.net.pl

    Super kot, te pufki na pyszczku są rewelacyjne i kolory piękne :)

  • kukuszka

    Serdecznie dziękuję - kot niedługo skończy rok :)

© szycie na krawędzi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci