Menu

szycie na krawędzi

Blog o szyciu z kawałeczkiem życia

Falstart

kukuszka

Lubię pisać rano, wszystkie inne pory niż poranna są dla mnie do pisania mało zdatne. Rano mam słowa i jasną(żeby nie powiedzieć pustą) głowę, ale ostatnio cierpię na brak wolnych poranków, więc rzecz się dzieje opornie. W dodatku ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie jestem entuzjastką plastycznych działań okolicznościowych. Nie robię kartek wielkanocnych, bożonarodzeniowych etc. Daleko mi do zajączków, jajeczek, koszyczków, stroiczków, bazi i kurczątek. Tyle o mnie.

A teraz parę słów na temat dekoracji mikołajkowej, którą wbrew powyższemu szyło mi się bardzo przyjemnie i radośnie, która dała mi sporo satysfakcji i którą zamieszczam tu przedwcześnie, bo wolę być przedwczesna, niż okolicznościowa. 

dekoracja mikołajkowa

 Dekoracja powstała według projektu klientki, zinterpretowanego na mój sposób, więc tak naprawdę miałam spore pole do popisu. Spore pole nabiera dodatkowego znaczenia, jeśli wziąć pod uwagę wymiary całości, wynoszące 200x180 cm. Początkowo zamierzałam liczyć czas wykonania, nawet coś tam na jakimś świstku zapisałam, później pomysł się rozmył, głównie z tego powodu, iż manewrowałam pomiędzy różnymi zadaniami i dużo rzeczy robiłam z doskoku.

Przy okazji mogłam też sprawdzić możliwości świeżo nabytej stębnówki przemysłowej i dziękuję niebiosom, że wcześniej nie trafiłam na ofertę takiego szycia i się na nią nie porwałam dysponując jedynie domową maszyną wieloczynnościową, ponieważ w tym wypadku miast falstartu miałabym raczej dożywocie przy kominku i bombkach. 

Zdjęcia pstryknięte na szybko i pobieżnie, zanim Jej Choinkowość pojechała do przedszkola.

dekoracja mikołajkowa

Tak, wiem, kominek nieco się chwieje, ale mam nadzieję, że w tej konwencji chwiejność jest dopuszczalna.

dekoracja mikołajkowa

Nie, skarpet nie dziergałam własnoręcznie, aczkolwiek potrafię, tylko zazwyczaj kończę parę na jednej.

dekoracja mikołajkowa

Wstążki rozwiązywalne, a jakże.

dekoracja mikołajkowa

W kominku palimy podłogą.

dekoracja mikołajkowa

Bombkami się nie mogę nacieszyć do teraz, a byli też tacy, którzy ściskali je kompulsywnie przy każdej okazji.

dekoracja mikołajkowaDużo czasu zajęło kombinowanie kształtu i formy choinki, zaczęłam nawet robić papierowy szablon, na szczęście olśniło mnie po drodze.

dekoracja mikołajkowaNa deser rozgwiazda. Uwielbiam ten złoty materiał!

 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [króljaruś1] *.dynamic.chello.pl

    okno jako żywe!

  • Gość: [Kitka] *.dynamic.chello.pl

    No, okazję wyprzedziłaś i to nieźle. Nawet jakbyś coś szyła na Dzień Edukacji Narodowej, to i tak byłabyś sporo do przodu ;). Mnie zauroczył właśnie ten zwichrowany kominek i sugestywnie skrzące się w nim płomienie. Normalnie czuję zapach palonej podłogi ;). Bombki też są niczego sobie - aż proszą się, żeby je pomiąchać, więc wcale się nie dziwię tym, którzy spróbowali. Obudziłaś ducha świąt!

  • Gość: [Guziki] *.play-internet.pl

    Ciekawa strona. Nie możemy znaleźć zakładki kontakt. Proszę się z nami skontaktować przez naszą stroną - chcieliśmy zaproponować współpracę ;)

  • Gość: [Granda] 178.218.236.*

    Jak z bajki! Wszystko cudne, zwłaszcza okno <3

  • kukuszka

    Kitka - obawiam się, że zaraz będę z tym duchem świąt całkiem na czasie ;)


    Pięknie dziękuję wszystkim :)

  • falasnu87

    Fajny blog.Dobrze wiedzieć że szycie i domowe szwalnie wciąż istnieją :)

© szycie na krawędzi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci