Menu

szycie na krawędzi

Blog o szyciu z kawałeczkiem życia

Projekt hel, część trzecia: krzyk szyku

kukuszka

Plan był taki, że w ramach urozmaicenia najpierw szyję sukienkę w dwa dni, prezentuję tutaj jej piękne zdjęcia cyknięte w dwie minuty, następnie wracam do pajacowania. Przez sukienkę przedzieram się od miesiąca i prędko się nie przedrę, bo ciągle jakieś pilniejsze sprawy niż moja sukienka na przedwiośnie się wyłaniają i piętrzą, a przedwiośnie pewnie i tym razem nie nastąpi, zatem pokrótce: weselnicy.

pokrowiec hel szycie

Plan(dawniejszy) był taki, że będę nadrabiać słowem, gdyż dorwałam się do nieznajomego aparatu i wyszło z tego dużo mniej, niż chciałam(chciałam bardzo!), a na powtórkę szanse żadne. Teraz pisanie idzie cokolwiek opornie, bo i dawno się to szyło i czasu brak i te zdjęcia jakieś takie...

Zdjęcia to osobna historia. Podejścia do zdjęć miałam dwa, przy pierwszym niejaki wujek Kazek przewracał się z uporem maniaka, jak przystało na weselnika, co po piątym razie naprawdę  przestało być zabawne, a ja zaczęłam mieć ochotę, żeby położyć się obok, wlepić oczy w sufit i mieć wszystko gdzieś. Albo, lepiej, położyć się i najsampierw długo wyć, następnie odłożyć wszystko gdzieś. Czas, oczywiście, dreptał dookoła mnie i opowiadał o tym, że chyba ucieknie albo prędzej się skończy. Podejście drugie - owa niekompatybilność z aparatem. Wspominki wspominkami, elegantów wypada pokazać.

Wspomniany wyżej wujek Kazek:

hel pokrowiec szycie

 

Wypomadowany wąs i szlachetne kolory są jego domeną. Kiedyś uszyję sobie bluzkę z tej tkaniny, co jego muchę. 

hel pokrowiec szycie

 

Pikantne szczegóły. W ogóle całe szycie wujek Kazek miał pikantne...

pokrowiec hel szycie

 

...i bogate w podejrzane znajomości. Tutaj przyłapany z panem Lucjanem, któremu tajemniczy paproch pełznie w górę rękawa, a ja, nieuważna, widzę go dopiero teraz. Powietrze pachnie...

szycie hel pokrowiec

 

...awanturą.

pokrowiec szycie hel

 

Jak zazwyczaj bywa, dostaje nie ten, któremu się należy.

pokrowiec hel szycie

 

Szczęśliwie raptowny pan Lucjan łagodnieje względnie szybko i cierpliwie prezentuje zarówno front,

hel pokrowiec szycie

 

jak i deko rozmyte tyły:

szycie pokrowiec hel

 

Panowie(spersonifikowane pokrowce na butle z helem), co łatwo wydedukować, są kontynuacją zamówienia o którym mowa tutaj i tu. Wymiarowo jak poprzednicy, technicznie podobnie. Podczas całego szycia najbardziej przywiązałam się do pana Lucjana i z nim najtrudniej było mi się rozstać.

ps. Okulary i brwi pana Lucjana narysowałam niezastąpionym pisakiem do tkanin pewnej firmy na "s".

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [kitka] *.dynamic.chello.pl

    Biorę rozwód i oświadczam się Luckowi! ;) Stworzyłaś cudowne małe i trochę większe dzieła sztuki. Serio serio, nie wiem, jak inaczej określić tyle osobistości i osobowości. Same oryginały! Twoje zamiłowanie do detalu i dbałość o każdy drobiazg są godne największych pochwał i najbardziej zazdrosnych westchnień. Podziwiam. I pozdrawiam :).

  • kukuszka

    Lucek na pewno nie wzgardzi taką ofertą! :)
    Cóż powiedzieć... Bardzo, bardzo dziękuję za tyle dobrego pod adresem moim i chłopaków, jest mi ogromnie miło, czuje się zaszczycona a moje szycie dowartościowane :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

© szycie na krawędzi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci